Dębina jest niedużą mieściną usytuowaną pomiędzy Rowami a Ustką znaną przede wszystkim fascynatom jantaru – charakterystyczna linia brzegowa sprzyja odkładaniu się tego cennego kamienia podczas sztormu na Morzu Bałtyckim. Dawną Dębinę poznano przede wszystkim dzięki znajdującej się tu hucie szkła produkującej butelki wysyłane na cały świat. Niestety działalność przedsiębiorstwa miała swój negatywny wpływ na okolicę praktycznie dokonując zniszczenia wyjątkowych torfowisk. Miasteczko wzięło swą nazwę jak inne jej podobne w całym kraju od olbrzymiej ilości dębów w pobliżu. Dużym atutem Dębiny są właśnie lasy poprzez które przebijają się szlaki rowerowe. Innym atutem jest bliska odległość od jeziora Gardno które jest fragmentem Słowińskiego Parku Narodowego i jednocześnie znakomitym pod turystykę kwalifikowaną – jest to świetne miejsce dla windsurfingowców pasjonatów żeglarstwa oraz wędkarzy. Jednocześnie Dębina stwarza fantastyczne warunki dla każdego wczasowicza który chciałby swoje wakacje spędzać w sposób aktywny umilając sobie wrażenia to na plaży to nad brzegiem jeziora czy pośród leśnej gęstwiny.

Huta szkła w Dębinie


Około 400 m przed Dębiną, przy skrzyżowaniu szlaku rowerowego z szosą między Objazdową a Rowami położoną na południe od wsi, w zdziwienie wprawiają dwa ogromne, granitowe kamienie w kształcie kół o średnicy ponad 2 m z centralnymi otworami o promieniu około 20 cm.

Są one ustawione pionowo i w części wkopane w grunt. Stanowią pamiątkę działającej niegdyś w miejscowości huty szkła. Były one fragmentami poruszanej przez konie maszyny do mielenia tłucznia szklanego.

Ową hutę wybudował w 1872 r. właściciel Dębiny Hans Piper, który dzięki bagnom i torfowiskom otaczającym wówczas wieś oraz wspaniałym lasom ubił całkiem dobry interes. Taniego wtedy jak barszcz torfu i drewna używał bowiem jako materiału opałowego w swej hucie.

Odkrycie możliwości fabrykacji potrzebnej przy produkcji szkła sody z soli kuchennej spowodowało gwałtowny spadek cen szkła i zamknięcie huty w 1906 r. Produkowane w zakładzie szkło, przede wszystkim butelki i szkło taflowe wysyłano głównie do Rosji a także na Pomorze, do Zachodnich i Wschodnich Prus.

Z czasem huta oprócz zakładu przemysłowego stała się… atrakcją turystyczną. Na przełomie XIX i XX w. kiedy we wsi zaczęli pojawiać się pierwsi letnicy, chętnych do odwiedzenia huty było tylu, że właściciel wystawiał specjalne pozwolenia na wstęp.

Ostatnie budynki zakładu rozebrano w latach 30 XX w. Na fundamencie jednego z nich wzniesiono potem istniejącą do dziś stodołę. Na miejscu dawnej huty, płytko pod ziemią, niektórzy znajdują jeszcze bryły masy szklanej i szklany złom.

    Komentarze
    Imię i nazwisko / nick:


    Brak wpisów.