Dębina jest małą wioską leżącą pomiędzy Rowami a Ustką znaną przede wszystkim zwolennikom bursztynów – świetna linia brzegowa sprzyja odkładaniu się tego cennego kamienia podczas sztormu na Morzu Bałtyckim. Dawną Dębinę poznano przede wszystkim dzięki hucie szkła w której produkowano butelki wysyłane na cały świat. Niestety działalność przedsiębiorstwa miała swój negatywny wpływ na okolicę praktycznie dokonując zniszczenia wyjątkowych torfowisk. Miasteczko przyjęło swą nazwę jak wiele jej podobnych w całym kraju od ogromnej ilości dębów w sąsiedztwie. Dużą zaletą Dębiny są właśnie lasy przez które przebijają się trasy rowerowe. Innym atutem jest bliska odległość od jeziora Gardno będącego które jest częścią Słowińskiego Parku Narodowego i jednocześnie doskonałym pod turystykę kwalifikowaną – jest to doskonałe miejsce dla windsurfingowców żeglarzy oraz wędkarzy. Jednocześnie Dębina stwarza doskonałe warunki dla każdego turysty który chciałby swój urlop spędzać w sposób aktywny umilając sobie wrażenia to na plaży to nad brzegiem jeziora czy pośród leśnej gęstwiny.

Kamienna wyspa


Przez Słowiński Park Narodowy wiedzie szereg świetnie oznakowanych szlaków turystycznych, m.in. czerwony między Łebą a Rowami (36 km), zielony z Rowów do jeziora Dołgie Małe (18 km), zielony z Łeby do Wydmy Łąckiej (18 km), żółty z Łeby do Gardny Wielkiej (39 km) z przystankami m.in. nad jeziorem Łebsko i jeziorem Gardno z Kamienną Wyspą, na jakiej według ludowych podań odcisk swego kopyta miał zostawić sam diabeł.

Pewnego razu czart miał pomagać księdzu ze Smołdzina wybudować nowy, kamienny kościół na miejscu starego, drewnianego, który trafiony piorunem, spalił się podczas burzy. Diabeł chciał za to duszy biednego duchownego, który widząc, że ludzie ze wsi wracają do pogańskich wierzeń, gotów był zaprzedać duszę, byle tylko czym prędzej stanęła we wsi nowa świątynia.

Postawił jednak diabłowi warunek: kościół ma zostać wybudowany w ciągu jednej nocy, a kamień do budowy ma pochodzić z Tatr. Natrudził się czart wielce i gdy nad ranem leciał wycieńczony nad jeziorem Gardno, zapiał kur, diabeł upuścił kamień z odciskiem swego kopyta, we wsi rozległ się huk, na jeziorze powstała Kamienna Wyspa, diabeł zniknął, a ksiądz miał materiał na kościół zebrany.

    Komentarze
    Imię i nazwisko / nick:


    Brak wpisów.